Nowa Panda z zoo Google. Czy następny będzie pingwin?

Styczeń 24, 2013
By

Na początku stycznia zaczęła się panika, podniósł się lament, że Google znowu coś szykuje. Wszytko to spowodowane było potwierdzonymi spostrzeżeniami, ale jedynie przez własne narzędzia do monitorowania stron. Niestety, Google niczego nie potwierdziło…żaden update algorytmu nie miał miejsca.

I tak było przez najbliższe dwa tygodnie, aż światło dzienne ujrzała wiadomość o Pandzie #24, czyli kolejnej poprawcze Google. Mało kto spodziewała się, że będzie to Panda, gdyż zawirowania w wynikach wyszukiwania dotyczyły i objawiały się w bardzo różny sposób. Na pierwszy rzut oka, dość chaotyczny.

Najlepszy był wniosek pewnej Pani „na obcasach” ;) , że najmniej ucierpiały strony, które nie były zbyt agresywnie linkowane. Jedno jest pewne, oberwało się białym kapeluszom, tak samo jak czarnym. A dlaczego? Ano, bo nie ma śnieżynek SEO. Wszyscy korzystają w dużej lub mniejszej mierze z metod kategorycznie zabronionych. Dlatego, niektórzy pozycjonerzy to szare a inni czarne kapelusze – białych brak.

Każdy kto po koniec grudnia ostro linkował stronę, ma teraz nie lada problem. I to nie z powodu słabej jakości pracy, ale z usunięciem szkód jakie wyrządziło jego kung-fu SEO.

Moja osobista rada jest prosta. Chrzanić Googla…pracujmy nad stroną i tym, w jaki sposób przyciągnąć oraz zatrzymać klienta. To w końcu nasi Klienci nas utrzymują a Googiel prędzej czy później zrozumie, że zachował się niestosownie a co za tym idzie traci miliony zysku dziennie.

Tags: , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *