Zmiana wytycznych Google, czyli cała prawda o dziurach

Listopad 20, 2012
By

Niedawno Google zaktualizowało nowe wytyczne co do jakości stron internetowych i nie było by w tym nic dziwnego, gdyby w wielu punktach nie kłóciłyby się ze starymi. Ożywiło się dzięki temu wiele blogów branżowych, jednak oprócz oburzenia, nie wnoszą nic nowego ani też nic nie wyjaśniają. Coś jednak kryje się głębiej za tymi zmianami…

Krótko mówiąc, Google nie radzi sobie z manipulacją ich algorytmem. Kilka lat temu (5-7) optymalizacja i pozycjonowanie strony czy sklepu było tematem, który obwiany był ścisłą tajemnicą, a przynajmniej był to temat dla wybranych. Obecnie wiele osób zna podstawy SEO. Nie zawsze się nimi kieruje lub je rozumie, ale nawet ta rzetelna wiedza SEO jest powszechnie dostępna. Efektem tego jest prawdziwy wysyp firm SEO o różnej jakości usług…jednak ja nie o tym.

Google zaktualizowało swoje wytyczne głównie z powodu powszechnej manipulacji ich algorytmem – taki STRASZAK.

Powszechne zjawisko zaśmiecania wyników wyszukiwania stronami każdego sortu, nie jest w aż takie trudne – SWLe. Nie ma co się oszukiwać, systemy wymiany linków (SWL) działają, jednak jak każde narzędzie, wymagają krztyny doświadczenia i rozwagi oraz odpowiedniej strategii. Podobnie ma się sprawa z namiętnie tworzonymi zapleczami i mikrostronami wyłącznie pod pozycjonowane strony. Dobrze rozplanowana struktura linkowania jest bardzo trudna do wykrycia i z pewnością nie zrobi tego algorytm – stąd kary manualne. Co najwyżej algorytm Google sygnalizuje, że strona lub jej profil linków jest podejrzany.

 

Przyczyna i porażka kar manualnych

Pracowników Google jest mało, a stron w zasadzie „nieskończona” ilość. Algorytm to tylko „program” działający na zasadzie porównywania poszczególnych stron do narzuconych mu schematów. Jak każdy algorytm, zawsze można go oszukać. A im bardziej skomplikowany, tym trudniej przewidzieć wszystkie niedociągnięcia. Po znalezieniu strony odpowiadające pewnemu schematowi, wysyła informacje do odpowiedniej osoby, która następnie przygląda się witrynie dokładniej. Jak to bywa z osobami, kara jest mniej lub bardziej subiektywna – w końcu nikt nie jest doskonały, choć pracowników Google w takim właśnie stawia się świetle. A kto kreuje ich wizerunek, osoby naiwne i ślepo wierzące, że Google chce dla nich dobrze – Google działa przede wszystkim na swoją korzyść. I jak to pokazuje historia, największe tyranie i dyktatury powstają przy powszechnej owacji.

Podsumowując, Google nie radzi sobie ze spamem, zarówno algorytmicznie, jak i manualnie. Dlatego stosuje różnego rodzaju pozorne „ułatwienia” dla użytkowników wyszukiwarki oraz specjalistów SEO, chociażby tak gromko przyjęte narzędzie do usuwania niechcianych linków. Dlatego ułatwiajmy prace Google, a na pewno o nas będzie pamiętać…oczywiście ;)

Tags: , ,

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *